Текст песни
Zapalimy sobie
Każde z nas po pół
Raz ostatni już
Usiądziemy w oknie
Popatrzymy w dół
Bardzo długi sznur
Nie to nie ja
Nie to nie ty
Kto zabrał nam chęć dalszej gry
Dwanaście lat
Tak dzień po dniu
Sto litrów łez
Dwie tony słów
Fioletowe pole wraca w moich snach
Gdzie to może być
Czemu w żadnej szkole nie uczyli
Jak jak w takiej chwili wyjść
Nie to nie ja
Nie to nie ty
Zgaszony piec
Zabite drzwi
Wiesz jak to jest
Było i schluss
Sto litrów łez
Dwie tony słów
Dwanaście lat
Tak dzień po dniu
Sto litrów
Dwie tony
Комментировать