Текст песни
Czasem jestem witany u was slowami wez sie wynos
Wszystkie swoje problemy zabieram ze soba na wynos
Wszystkich juz oplacilem i splacilem zeby nie bylo
Wszystkie swoje problemy zabieram ze soba na wynos
I.
Duzo kolaboracji
Tu podatki alimenty jestem w stanie placic
Tam rachunek jakas kara efekty inflacji
Wez wytlumacz dzieciom ze w tym roku brak wakacji
Jak tu zarobic i zeby sie nie narobic
Czasem mam sto pomyslow czasem juz nie mam glowy
Wymyslam argumenty by wszystko jakos utopic
Lecz brak alkoholu wprowadza powoli narkotyk
Chcialem odwyk dzis a jutro koncert
Zawsze to wymowka by mocniej pociagnac nosem
Chcialem zaczac dzis a jutro koncze
Kolejny problem widze juz na horyzoncie
Hook.
Ii.
Im wiecej pieniedzy tym zawsze wiecej problemow
Ktos sie obudzi wyjdzie nagle zza twoich plecow
Hej siemandero co tam u ciebie jak tam prezus
Masz moze prace lub pozyczyc oddam ci w kwietniu
Nie, nic nie mam, nie mam nawet dla mnie siebie
I to ze pijesz codziennie - nie jest juz wytlumaczeniem
Musisz za pier dalac, jak dzis kazdy na siebie
Dzielisz sie sola i chlebem - a rzucasz chamstwo przed szereg
Mowie do milej pani ze skonczylem
Prosze rachunek (prosze rachunek)
Mowie ‚dziekuje‘
Ona powtarza mi ze jestem chujem (co za ex)