Текст песни
Patrzę i brak mi słów
Jak widzę z kogo robią celebrytów
Nie brakuje hipokrytów dziś tu
To nie rap dla pseudointelektualistów
Ani głupi chłam dla bigamistów
Od życia na własne życzenie dostałem po pysku
Na palca skinienie miałem dragi wszystkie
Wasze seplenienie dziś biorę w cudzysłów
Bo nie chcę na swój temat słuchać cudzych słów
Nie wiem gdzie bym był
Pewnie ćpałbym pił ledwo żył
Gdyby nie Chrystus
Niech nie kojarzy ci się z wiarą biskup
Co ma pod sobą ministrantów i ministrów
Tych pierwszych możliwe że dosłownie
Tych drugich nagranych jak na dysku
Głoszą ewangelię ale dla chciwego zysku
A żaden z nich za śladem mistrza nie umyje twych stóp
Widzę psa którego bogiem jest brzuch mówię buda
Albo kopię z buta jeśli szarpie
Grzech plami twą szatę wyglądasz jak brudas
Dom postawiony nie skale a na skarpie
To się nie może udać
Gdzie się udasz
Od chodzenia do piekła już bolą cię uda
Zamiast zdrowej nauki fałszywe wolą cuda
Działalność zawieszona Judasz
Wisi ci to jak Judasz czego szukasz
Za 40 srebrników sprzedana twa dusza
Może chwile potrwa ta ułuda
Czy do ziemi obiecanej czy do piekła
Gdzie się udasz
Wisi ci to jak Judasz czego szukasz
Wisi ci to jak Judasz gdzie się udasz
Wisi ci to jak Judasz czego szukasz
To jest lew jego pokoleniem juda
Czym się karmisz tym się trujesz
Myślisz że ewoluujesz
Kiedy życie to nie spielberg w głowie masz big ben co najwyżej
Discovery nie nauczy cię jak masz kochać czy nosić krzyże
Cielesność sprawi że pozostaniesz niżej ran nie wyliżesz
Ja ci przybliżę
Co najwyżej będzie ci lżej
Jeśli będziesz ciszej
Pokonaj swoje „widzi mi się"
Coś ci wiszę coś ci napiszę
Świat dziwi się
Jakbym był dziwiszem
A ja wiszę jakbym był afiszem
Bóg zmienił moje życie
Może zmienić twoje życie
Serio nie widzicie
Czy nie chcecie widzieć
Trzy razy dziennie z bonga kiepski wybór
Ożenić się i mieć syna męski wybór
Zostawić melanż dla rodziny ciężki wybór
Nic się nie dzieje bez przyczyny
Chcesz bym wybuchł
Stoisz tu jak wiejski przygłup
Pada deszcz pada strzał pada leszcz na deski tu
I bez kitu przekmiń że nie ważny jest garnitur ani rodzaj metki
Czy długość bletki
Przed kim uciekasz
Przed sobą czy przed nim
Myślisz że nie widzi cię jak chowasz się w ciemni
Klapki z oczu zdejmij porzuć fejm i w ciszy uklęknij
Albo jak Judasz zdechnij
Wisi ci to jak Judasz czego szukasz
Za 40 srebrników sprzedana twa dusza
Może chwile potrwa ta ułuda
Czy do ziemi obiecanej czy do piekła
Gdzie się udasz
Wisi ci to jak Judasz czego szukasz
Wisi ci to jak Judasz gdzie się udasz
Wisi ci to jak Judasz czego szukasz
To jest lew jego pokoleniem juda