Текст песни
Chciałabyś na pewno mieć
Jedną swoją gwiazdkę
Nocą spójrz w bezchmurne niebo
I wybierz jedną z nich
Chciałabyś księżyca blask
Widzieć w twoim oknie
By ci świecił całą noc
Jego srebrny promień
Na wyblakłym papierze malowane anioły
Święci pańscy w pokłonach pochylają swe głowy
Długie wąskie uliczki giną gdzieś w perspektywie
A na niebie jak z waty chmury płyną leniwie
W dali góry a na nich las zielony majowy
Kościół z wieżą wysoką rozdzwoniły się dzwony
Dzwony dzwonią i dzwonią śpiew ich płynie daleko
Cichnie w wąskich uliczkach i zamiera nad rzeką
Najpiękniejsza jest moja ojczyzna
Kiedy wiosną się budzi ze snu
Śpiewem ptaków jej dzień się zaczyna
I zapachem jaśminów i bzów
A przy drogach wysokie topole
Latem prawie sięgają do nieba
Smutne wierzby splatają warkocze
Słońce w chmurach jak dynia dojrzewa
Popatrz miła w szczerym polu
Polskie się czerwienią maki
A przy drodze się mozolą
Starodawne dwa wiatraki
A przy drodze się mozolą
Starodawne dwa wiatraki
Chodź Chopina posłuchajmy
Położymy się na trawie
Będzie koncert na dwie bramy
I na studnię tę z żurawiem
Będzie koncert na dwie bramy
I na studnię tę z żurawiem
Chciałabyś by włosy twe
Miały zapach kwiatów
Ranną rosę zbierać w dłonie
Słuchać śpiewu ptaków
W nierealny wierzysz świat
Świat którego nie ma
Gwiazdki z nieba nie dostaniesz
I zapłaczesz nieraz
Gwiazdki z nieba nie dostaniesz
I zapłaczesz nieraz